Muzyka, folklor, setki regionalnych potraw i tysiące mieszkańców wspólnie świętujących w sercu Bestwiny. Tegoroczne Święto Powiatu Bielskiego, połączone z Dniami Bestwiny, po raz kolejny udowodniło, że lokalna wspólnota potrafi bawić się razem, pielęgnując swoje tradycje i tożsamość.
Przez dwa dni teren rekreacyjny przy Gminnym Ośrodku Kultury w Bestwinie był miejscem spotkań mieszkańców wszystkich dziesięciu gmin powiatu. Sobotę wypełniły występy dzieci i młodzieży, koncerty oraz gwiazda wieczoru – zespół Brathanki. Niedziela należała do folkloru, kulinariów i prezentacji lokalnego dziedzictwa.
– Święto powiatu zostało stworzone po przywróceniu powiatów na mapę administracyjną kraju po to, aby integrować mieszkańców wszystkich naszych gmin. Chcemy pokazywać wielokulturowość powiatu bielskiego, budować wspólnotę i prezentować dorobek naszych mieszkańców. To właśnie jest istota tego wydarzenia – podkreślał starosta bielski Andrzej Płonka (klub radnych Bezpartyjni Rodzina Prawo Wspólnota). Samorządowiec dodał, że ta integracja trwa już 26 lat. – Jestem przekonany, że nasi mieszkańcy już wiedzą, że powiat bielski to 10 gmin i wiedzą, które to gminy. Wiedzą także, co załatwia gmina, a czym zajmuje się samorząd powiatu, jeżeli chodzi o działalność administracyjną.
Jednym z magnesów tegorocznej edycji był przegląd „Kulinarne Dziedzictwo Powiatu Bielskiego”. Aż 39 kół gospodyń wiejskich przygotowało około 200 potraw inspirowanych wodą i rybnymi tradycjami Bestwiny, słynącej z hodowli karpia.
Na stołach nie brakowało zarówno klasycznych receptur, jak i kulinarnych niespodzianek. Można było skosztować zup rybnych, pstrąga, szaszłyku z suma, regionalnych nalewek, nowoczesnych deserów, a nawet żabich udek.
– Mamy żabie udka, szczupaka, nalewkę „Szczypiąca Wsteczna” i ciasto „Poranna Rosa”. Wszystko nawiązuje do wody, bo Bestwina karpiem stoi. Mamy stawy, mamy ryby, a skoro są stawy, to są też żaby. Chciałyśmy pokazać coś wyjątkowego i trochę zaskoczyć gości – mówiła Maria Maroszek, sołtys Bestwiny.
Kulinarna część wydarzenia była nie tylko konkursem, lecz przede wszystkim okazją do spotkań i rozmów przy wspólnym stole. Po ocenie jury mieszkańcy mogli bezpłatnie degustować potrawy przygotowane przez gospodynie z całego powiatu. W kategorii zupy nagrodzono rosół z kaczki z pulpetami od KGW Roztropice, wśród dań głównych najlepiej smakował pstrąg hrabiowski KGW nr 1 w Jaworzu, a wśród ciast i deserów statuetka trafiła do KGW Wilkowice za mini bezę z molekularnym kawiorem. Za najlepszy produkt regionalny uznano pulpety w zalewie octowej i pastę rybną pań z KGW Czechowice-Dziedzice. Wśród nalewek nagrodzono KGW Bestwinianki za „Szczypiącą Wsteczną”.
Równie barwnie prezentowała się scena. Wystąpiło siedem zespołów regionalnych reprezentujących różnorodne tradycje kulturowe powiatu – od Śląska Cieszyńskiego po Beskidy i zachodnią Małopolskę.
Podczas święta rozstrzygnięto czwartą edycję konkursu „Pasieka Roku 2026”. To efekt prac komisji, która odwiedziła 12 gospodarstw pasiecznych z całego powiatu bielskiego. Przyznano nagrody w dwóch kategoriach: do 20 rodzin pszczelich (1. miejsce – Leszek Honkisz) oraz od 20 do 80 rodzin pszczelich (1. miejsce – Jan Stanclik).
W tym roku wyjątkowo jury postanowiło przyznać nagrodę Grand Prix dla najlepszej pasieki w powiecie bielskim. Trafiła ona do Elżbiety Bury z Pisarzowic.
– Komisja brała pod uwagę przede wszystkim dobrostan pszczół, podejście do czystości w pasiekach, ale również działania edukacyjne, które pszczelarze prowadzą na terenie swoich gmin i sołectw – podkreślała Magdalena Więzik, naczelnik wydziału promocji powiatu, kultury, sportu i turystyki Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej.
Konkurs współorganizowali: Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Bielsku-Białej, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Bielsku-Białej oraz Beskidzki Związek Pszczelarzy „Bartnik”.
M.Fritz
zdjęcia: Sławomir Lewczak/UG Bestwina; M.Fritz






















